Bele przechowywane zimą na zewnątrz są narażone na mróz, odwilże i zalegający śnieg. Niewielkie pęknięcie folii może pozostawać ukryte pod lodem aż do wzrostu temperatury. Przez nieszczelność przedostaje się tlen, przez co pasza w pobliżu uszkodzenia pleśnieje. Gdzie najczęściej powstają nieszczelności i jak ograniczyć straty sianokiszonki?
Czy folia do sianokiszonki na mrozie staje się mniej elastyczna?
W ujemnej temperaturze polietylenowa folia sztywnieje i słabiej dopasowuje się do odkształceń beli. Prawidłowo nałożona osłona nie powinna jednak popękać od samego mrozu. Dobre folie do sianokiszonki są przeznaczone do wielomiesięcznego przechowywania paszy na zewnątrz. Problemy zaczynają się, gdy wychłodzony materiał zostanie zgięty, mocno rozciągnięty albo uderzony. Przed zimą trzeba więc sprawdzić stan owijki. Folia osłabiona przez promieniowanie UV lub nacisk ostrego źdźbła łatwiej pęka na mrozie. Rozszczelnienia najczęściej powstają na bokach beli oraz w miejscach, gdzie kolejne pasy zachodzą na siebie zbyt wąsko. Folie rolnicze różnią się odpornością na przebicie, ale nawet wytrzymały produkt nie zrekompensuje zbyt małej liczby warstw. W takiej osłonie niewielkie przetarcie może spowodować dopływ tlenu do paszy, a mróz dodatkowo pogłębia uszkodzenie.
Dlaczego zamarzniętej beli nie należy przenosić?
Do uszkodzenia folii do sianokiszonki najczęściej dochodzi podczas podnoszenia zamarzniętej beli. Ugina się ona lekko pod naciskiem chwytaka, a sztywna od mrozu osłona mocniej się napina. Jeśli wcześniej była przetarta, może się w tym miejscu rozerwać. Siatka rolnicza zastosowana podczas prasowania utrzymuje kształt, ale nie zabezpiecza paszy przed dostępem tlenu. Jeszcze większe ryzyko stwarza użycie wideł do palet. Drobne nakłucie łatwo przeoczyć z kabiny ciągnika, choć przez powstały otwór do paszy zaczyna docierać powietrze. Jeśli belę trzeba przestawić, nie powinno się jej toczyć po zamarzniętej ziemi. Te, które są przymarznięte do podłoża, można przenieść dopiero wtedy, gdy lód puści. Odrywanie jej siłą grozi uszkodzeniem folii na spodzie. Po przebiciu zewnętrznej osłony powietrze dociera do środka mimo nienaruszonej siatki i sprzyja rozwojowi pleśni.
Czy lód między belami zwiększa ryzyko uszkodzenia folii do sianokiszonki?
Lód nie rozszczelni nieuszkodzonej owijki, może jednak skleić powierzchnie sąsiednich bel. Gdy operator próbuje rozsunąć je ładowaczem, przymarznięte powłoki zostają mocno naprężone. Folia do sianokiszonki może się wtedy rozerwać w miejscu styku albo odkleić od niższych warstw. Ryzyko takiego zdarzenia wzrasta po kilku odwilżach, gdy woda wpływa między bele i ponownie zamarza. Lodu nie należy odkuwać łopatą ani innym narzędziem. Trudno ocenić jego grubość, dlatego metalowe ostrze może przeciąć ukrytą pod nim folię. Bele najlepiej rozdzielić dopiero po odwilży. Jeśli chcesz zapobiec wystąpieniu takiej sytuacji, musisz składować sianokiszonkę na równym podłożu. Zapewnij także dobry odpływ wody, aby nie gromadziła się w szczelinach i pod dolnym rzędem.
Co sprawdzić na folii do sianokiszonki po ustąpieniu mrozów?
Gdy mrozy ustąpią już na dobre, trzeba poczekać, aż folia do sianokiszonki wyschnie. Na mokrej powierzchni trudno zauważyć drobne nakłucia i przetarcia, a taśma naprawcza słabo się trzyma. Przegląd najlepiej zacząć od boków i spodu beli, miejsc styku z sąsiednimi sztukami oraz śladów pozostawionych przez chwytak. Trzeba zwrócić uwagę na nawet najmniejsze prześwity, otarcia, mocno rozciągnięte fragmenty i rozchodzące się warstwy folii.
Uszkodzone miejsce należy oczyścić, dokładnie osuszyć i zakleić taśmą do naprawy folii kiszonkarskich. Łata powinna zakrywać otwór, a także kilka centymetrów folii wokół niego. Po naprawie belę warto oznaczyć, aby łatwo ją znaleźć. Większe rozdarcie lub wyciek soków może świadczyć o tym, że do środka dostało się powietrze. Po otwarciu trzeba sprawdzić zapach i barwę paszy oraz poszukać śladów pleśni. Zaklejenie otworu ograniczy dalszy dopływ powietrza, ale nie uratuje paszy, która zdążyła się zepsuć.
Szczelnie owiniętych bel nie trzeba dodatkowo zabezpieczać z powodu mrozu. Zagrożeniem są natomiast naprężenia wychłodzonej osłony podczas podnoszenia i odrywania przymarzniętych powierzchni. Upewnij się, więc że używasz dobrej jakości produktów. Przed kolejnymi zbiorami sprawdź naszą ofertę folii do sianokiszonki i wybierz odpowiednią owijkę.




